do kasy suma: 0,00 zł

Położna Emilia Adamczyk Emilymed.pl: Płacz Niemowląt

Położna Emilia Adamczyk Emilymed.pl: Płacz Niemowląt

Płacz niemowląt

 

Przez lata wiele osób wmawiało młodym rodzicom, że płaczące dzieci należy zostawiać samym sobie. Babcie mówiły, że dzieci „ćwiczą płuca”, oraz że ciągłe branie na ręce płaczącego dziecka spowoduje „rozpieszczenie go". Potem ataki płaczu wykorzystywano w nauce samodzielnego zasypiania oraz wyznaczaniu stałych pór snu. Nie można zaprzeczyć, że techniki te są skuteczne!

 

Niepocieszone dziecko przestaje wreszcie płakać, gdy nie będzie się na nie reagować. Ponosi wtedy jednak poważne straty psychiczne.

 

Co już wiemy na temat płaczu

 

Niemowlęta i dzieci są genetycznie zaprogramowane, by domagać się pocieszenia, kiedy pojawia się cierpienie. Ich płacz to intensywna prośba o pomoc w poradzeniu sobie z ogarniającymi je uczuciami. Mózg dziecka nie jest na tyle rozwinięty, by móc poradzić sobie z tym samodzielnie. Dzieci nie płaczą w ramach ćwiczenia płuc, kontrolowania dorosłych, czy też dla kaprysu. Płaczą wtedy, gdy są nieszczęśliwe i potrzebują waszej uwagi, bo coś im przeszkadza na poziomie fizycznym lub emocjonalnym.  Płaczą, by otrzymać od dorosłych pomoc.

 

Dlaczego dzieci płaczą

 

Ewolucja pokazała nam, że spośród wszystkich ssaków człowiek w chwili narodzin jest najmniej dojrzały. Zygmunt Freud miał rację mówiąc, że ludzkie niemowlę przychodzi na świat „niedokończone”. Owszem, jest niedojrzałe. Tak, jest bardzo wrażliwe. Jest podatne na działanie stresu.

Dziecko może płakać z wielu powodów - gdy będzie zbyt zmęczone by zasnąć lub głodne, bądź też nadmiernie pobudzone z powodu intensywnej stymulacji poza czasem snu.

 

Niemowlę z łatwością ulega stanom strachu, zagrożenia lub szoku - związanego z tym, że coś jest za jasne, za zimne, za ciepłe, zbyt gwałtowne. Ciało migdałowate mózgu, które funkcjonuje jak wykrywacz potencjalnych zagrożeń, jest w chwili narodzin całkowicie gotowe.

Wyobraźcie sobie świat dziecka. Skąd ono ma wiedzieć, że głośny ekspres do kawy nie jest drapieżnikiem, który zaatakuje? Jak ma sobie poradzić z szokiem związanym z pozbawieniem ubrania i zanurzeniem w wodzie, gdy wkładacie je do wanienki?

 

Często nie wiemy, dlaczego dziecko płacze. To jest nieistotne. Ważne, by na ten płacz odpowiedzieć, próbować je uspokoić. Psychicznie i emocjonalnie „usłyszeć” i potraktować poważnie panikę i cierpienie dziecka, które manifestuje.

 

Do jakiego wieku dziecko płacze najwięcej?

 

Często najtrudniejsze są pierwsze trzy miesiące życia malucha. Częstotliwość płaczu słabnie w wieku od 12. do 16. tygodnia. Autorka wielu mądrych książek dla rodziców Sheila Kitzinger sugeruje, że dzieje się tak dlatego, że dzieci są w tym wieku bardziej mobilne i mogą sięgać po coś i bawić się tym, więc nie płaczą już z powodu nudy lub frustracji.

 

Dzieci uczące się chodzić nadal płaczą, gdy im zimno, czują głód, są zmęczone lub chore, lecz szok związany ze światem jest u nich już słabszy. Zalewają je jednak nowe uczucia. Cierpią z powodu napadów stresu spowodowanego rozłąką z dorosłym, wiedzą jednak coraz lepiej, co lubią a czego nie lubią, czego się boją i co je drażni. W świecie nieumiejącego jeszcze mówić dziecka płacz często oznacza „nie”. „Nie chcę, żebyś mnie tu zostawiała; boję się”. „Nie chcę, żebyś sadzała mnie na kolanach nieznajomego; tak mi było dobrze w twoich ramionach”. „Ten sweter jest niemiły w dotyku". Wszystkie nowo narodzone ssaki, są genetycznie zaprogramowane do płaczu traktowanego jako forma zakomunikowania bolesnej rozłąki.

 

„Pomóż mi poradzić sobie ze światem" - jeżeli z biegiem lat będziecie konsekwentnie uspokajać zrozpaczone dziecko mózg dziecka wykształci wysoce efektywne systemy, co umożliwi dziecku radzenie sobie ze stresem w późniejszym życiu.

 

Każdy nasilający się i trudny do ukojenia płacz oznacza, że mózg dziecka jest zalewany przez substancje chemiczne związane ze stresem.

 

Przedłużający się płacz

 

Nie opowiadam się za pędzeniem do malucha, gdy tylko jego dolna warga zacznie drżeć albo też po krótkim, trwającym kilka minut wybuchu płaczu w ramach protestu (spowodowanym na przykład tym, że nie dostało ulubionej czekoladki). Przedłużający się płacz to taki, w którym każdy rodzic (w zasadzie każdy człowiek wrażliwy na cierpienie innych) rozpozna rozpaczliwe wołanie o pomoc. Jest to rodzaj płaczu, który trwa bardzo długo. Malucha przestaje wreszcie płakać, gdy jest całkowicie wyczerpane i zasypia lub gdy rozumie, że nie otrzyma pomocy. Jeżeli pozwala się dziecku płakać w ten sposób zbyt często, może to wpłynąć na system radzenia sobie ze stresem przez całe życie.

 

Istnieje wiele naukowych badań przeprowadzonych na całym świecie, które wykazało w jaki sposób stres z wczesnych lat życia może powodować trwałe, negatywne zmiany w mózgu dziecka - może wykształcić się nadreaktywny system reagowania na stres, który oddziałuje na człowieka przez całe życie. Może to oznaczać, że percepcja świata i zdarzeń będzie nasycona poczuciem zagrożenia i lęku, nawet w bezpiecznej sytuacji.

 

Jeżeli dziecko płacze samotnie w pokoju:

 

  • Jego mózg zalewają wysokie stężenia hormonów stresu,
  • Następuje spadek poziomu opioidów (substancji chemicznych wzbudzających uczucie dobrego samopoczucia).
  • Mózg i system reagowania na stres stają się nadreaktywne.
  • W mózgu aktywowane są ścieżki bólu, podobnie jak w przypadku fizycznego zranienia się.

 

Czy dziecko może manipulować rodzicem lub kontrolować go za pomocą płaczu?

 

  • Rodzice mogą się zastanawiać, czy dziecko wykorzystuje płacz, by nimi manipulować, zwłaszcza gdy słyszą komentarze w stylu: „Zostaw go. Próbuje cię kontrolować. Jeśli mu teraz ustąpisz, nie zapanujesz nad nim w przyszłości”, wygłaszane przez pełnych dobrych intencji przyjaciół i członków rodziny. W ujęciu neurobiologicznym jest to niesłuszne.
  • Aby móc kontrolować osobę dorosłą, dziecko musiałoby mieć zdolność jasnego myślenia, a do tego z kolei jest potrzebna obecność kwasu glutaminowego w płatach czołowych. System wydzielania kwasu glutaminowego nie jest w pełni ukształtowany w mózgu dziecka, co oznacza, że nie jest ono zdolne do myślenia o czymkolwiek, nie mówiąc już o manipulacji rodzicami.
  • Niektórzy dorośli zajmując się malcem odcinają się od bólu dziecka i słyszą jedynie „zwykły płacz”. To może być skutkiem tego, jak sami zostali wychowani. Nikt nie reagował na ich płacz, gdy byli dziećmi, więc teraz nie są w stanie współodczuwać cierpienia własnego dziecka.

 

Pokolenie naszych rodziców i dziadków pozwalały dziecku płakać, by „ćwiczyło płuca” i nie miały pojęcia, jak bardzo podatny na działanie stresu jest jego mózg. U płaczącego dziecka nadnercza wydzielają hormon stresu zwany kortyzolem. Jeżeli dziecko jest uspokajane i pocieszane, poziom kortyzolu spada, lecz gdy pozwala się mu płakać, wysoki poziom się utrzymuje. Jest to potencjalnie niebezpieczna sytuacja, gdyż ilość kortyzolu może osiągnąć toksyczny poziom i uszkodzić kluczowe struktury oraz systemy w rozwijającym się mózgu. Kortyzol jest wolno działającą substancją chemiczną, której stężenie może utrzymywać się w mózgu na wysokim poziomie przez wiele godzin, a u osób dotkniętych depresją - nawet tygodni.

 

Emilia Adamczyk Emilymed.pl

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl