Dlaczego tak ważne jest to, by z dzieckiem rozmawiać
„Dzień dobry, Antku" - witasz serdecznie swojego dziesięciodniowego synka. „Czy nie jesteś śliczniutki?". A potem dodajesz: „Pewnie masz mokro. Zaraz założymy ci czyściutką pieluszkę". Przebierasz malucha i znowu pytasz: "I jak? Lepiej, prawda? Na pewno teraz jest ci wygodniej".
A potem przychodzi ci do głowy pewna myśl: „Głupio tak mówić. Antek i tak mnie nie rozumie. Nie zna przecież ani jednego słowa".